Okres to nie tylko czas, kiedy czujemy się jakby nasze ciała były na huśtawce hormonów, ale także moment, w którym nasza aktywność fizyczna i metabolizm mogą się nieco zmieniać. Choć temat utraty kalorii podczas okresu nie jest najczęściej poruszany, warto zastanowić się, jak nasze ciała funkcjonują w tym czasie. Czy faktycznie spalamy więcej kalorii? Przekonajmy się!
Co dzieje się z organizmem podczas okresu?
Nasze ciała przechodzą przez szereg hormonalnych zmian w trakcie miesiączki. W wyniku tych zmian nasz metabolizm może nieco przyspieszyć, ale nie w takim stopniu, jakby się mogło wydawać. Zwiększone wydzielanie estrogenów i progesteronu wpływa na temperaturę ciała, co może prowadzić do minimalnego wzrostu wydatku energetycznego. Jednak nie mówimy tu o rewolucji – kalorie nie spadają z nieba.
Warto zauważyć, że w tym okresie nasze ciało staje się bardziej wrażliwe na ból i stres. Wysoki poziom stresu może prowadzić do zwiększonego wydatku energetycznego, ale raczej na poziomie nieznacznym. Oczywiście, ból, zmęczenie i wahania nastroju również wpływają na naszą aktywność fizyczną, przez co łatwiej o decyzję, by odpuścić sobie ćwiczenia.
Na plus możemy jednak liczyć na delikatne przyspieszenie metabolizmu, co oznacza, że spalamy nieco więcej niż zwykle, ale to naprawdę niewielka różnica. Jeśli marzysz o tym, żeby twój organizm spalał kalorie jak szalony podczas tych kilku dni, niestety, musisz poczekać na inny moment w cyklu.
Jakie czynniki wpływają na spalanie kalorii podczas okresu?
Trzeba przyznać, że na spalanie kalorii wpływa kilka czynników, z czego najważniejsze to: aktywność fizyczna, dieta oraz zmiany hormonalne. Kiedy jesteśmy bardziej aktywne, spalamy więcej kalorii – to proste. Jednak w czasie okresu wiele osób może odczuwać zmniejszenie energii, co wpływa na chęć do ćwiczeń.
Jeśli chodzi o dietę, to w trakcie menstruacji nasz organizm może domagać się większej ilości kalorii, szczególnie ze względu na wzrost poziomu progesteronu. Dlatego nie jest rzadkością, że zaczynamy odczuwać intensywny głód, szczególnie na słodkie i tłuste produkty. Choć jedzenie nie jest w stanie zdziałać cudów, w tej fazie cyklu nasz organizm może spalać o około 100-200 kcal więcej dziennie niż zwykle, ale tylko wtedy, gdy nie rzucamy się na wszystkie przekąski wokół.
Pod wpływem zmian hormonalnych organizm może również zwiększać zatrzymywanie wody, co daje wrażenie, że przybieramy na wadze. To również wpłynie na naszą percepcję spalania kalorii. Dlatego ważne jest, aby pamiętać, że choć nasz metabolizm może działać nieco szybciej, nie odczujemy tego w sposób spektakularny w postaci szybkiej utraty wagi.
Ćwiczenia fizyczne a okres – czy warto się męczyć?
Jeśli zastanawiasz się, czy warto ćwiczyć w trakcie okresu, odpowiedź brzmi – zdecydowanie tak! Ale z pewnymi zastrzeżeniami. Nie musisz od razu biegać maratonu, ale spacer czy joga będą jak najbardziej wskazane. Warto jednak słuchać swojego ciała i dopasować aktywność do poziomu energii, jaki posiadamy w danym dniu.
Ważne jest, by ćwiczenia nie były zbyt intensywne, szczególnie jeśli odczuwamy silne skurcze. Intensywne treningi mogą zwiększyć napięcie w ciele i nasilić ból. Zamiast tego spróbuj czegoś lżejszego, jak pilates czy delikatne rozciąganie. Takie ćwiczenia mogą pomóc zmniejszyć ból menstruacyjny oraz poprawić nastrój.
Jeśli jednak masz ochotę na coś bardziej aktywnego, pamiętaj, że spalanie kalorii w trakcie treningu będzie zależne od jego intensywności i czasu trwania. Warto wziąć pod uwagę, że w tym okresie nasze ciało może potrzebować nieco więcej odpoczynku, więc najlepiej skupić się na równowadze między aktywnością a regeneracją.
Podsumowanie – ile kalorii naprawdę tracimy?
Podczas okresu nasz organizm faktycznie może spalać nieco więcej kalorii niż zwykle, ale różnica nie jest drastyczna. Około 100-200 kcal dziennie to maksymalny wzrost, na który możemy liczyć, więc nie ma co liczyć na szybkie efekty w kontekście utraty wagi. Jednak to nie oznacza, że nie warto dbać o aktywność fizyczną i dietę w tym czasie.
Najważniejsze jest, by w tym czasie dać sobie przestrzeń na odpoczynek i nie forsować ciała. Dbaj o siebie – czasami to najprostsze decyzje, jak spacer na świeżym powietrzu czy relaksująca herbata, mogą zrobić więcej dla twojego samopoczucia niż wszelkie kalorie.
Więc następnym razem, kiedy pytasz, ile kalorii spalasz w trakcie okresu, pamiętaj, że ważniejsze jest, jak się czujesz, a nie ile kalorii udało ci się spalić. Ciało i umysł potrzebują spokoju, a nie wyczerpujących treningów. Zachowaj równowagę i bądź dla siebie dobra!
